Posty

Koncert Tomasza Żółtko

Obraz
Więcej zdjęć!! W dniu 1 lutego 2018 roku w Naszym Domu wystąpił z krótkim koncertem polski pieśniarz, gitarzysta, kompozytor, muzyk Tomasz Żółtko. W wieku 28 lat wydał pierwszy zbiór piosenek. W latach 90 XX wieku podbił listy przebojów balladą „Kochaj mnie i dotykaj”. Muzyka od dzieciństwa jest jego pasją. Pomysłem na znakomite utwory czerpie z głębokiej wiary chrześcijańskiej, podczas koncertu w ŚDS często odnosił się do wiary Jezusa Chrystusa.
Ukończył studia teologiczne i magisterskie na wydziale teologicznym Akademii Chrześcijańskiej w Warszawie. Studia te mają wpływ na komponowane przez niego utwory. Jego kariera muzyczna trwa od początku lat 90, aż do dzisiaj, co zaprezentował nam podczas krótkiego koncertu Środowiskowym Domu Samopomocy.
Jak sam o sobie mówił jest „objazdowym grajkiem” tzw  „dinozaurem na wymarciu”.
Podczas koncertu zapowiedział Nam, by chętnie wrócił do Nas na kolejny koncert i my również bylibyśmy takim występem zaszczyceni.
Po koncercie można było nabyć płyty c…

Wspomnienia z Warszawy

Obraz
Wspomnienia z Warszawy....
Stadion narodowy, mekka polskiego kibica 

Stare miasto - odrodziło się jak feniks z popiołów



Zamek Królewski 




















TVP - po drugiej stronie ekranu




Pod Skrzydłami Anioła

Obraz

Dzień Solidarności z Osobami Chorującymi Psychicznie

Obraz

Wycieczka do Krakowa

Kraków z perspektywy rejsu po Wiśle
Dzień na który była zaplanowana wycieczka zapowiadał się słonecznie i ciepło.
Wyjazd ustalony był na godzinę 8 rano z dobrze znanego nam parkingu pod basenem
w Andrychowie. Droga minęła szybko i po przyjeździe do Krakowa poszliśmy do kina, na film pt. ,,Moje wakacje z Rudym". Była to wzruszająca opowieść o przyjaźni między chłopcem a psem mieszkający w Australii.
Film się wszystkim bardzo podobał, uświadomił nam jak ważna jest przyjaźń, która może zmienić
i ubogacić nasze życie. Po filmie wybraliśmy się na Zakole Wisły pod Wawelem, skąd  grupa udała się na rejs po rzece.  Dla niektórych z nas było to pierwsze takie przeżycie. Podczas podróżny statkiem pani przewodnik opowiadała nam o zabytkach i historii Krakowa. Kolejnym punktem wycieczki był obiad
w restauracji na barce pływającej po Wiśle, zwieńczony bardzo pysznym deserem i aromatyczną kawą. Wróciliśmy do Andrychowa zrelaksowani i pełni wrażeń.


                                                …

Wycieczka do Bochni

Obraz
Bochnia -  miejsce gdzie sól kopano






    Lipcowy dzień - obudziliśmy się, a za oknami ciemno, zimno i pada deszcz. A my zaplanowaliśmy na ten dzień wycieczkę do Bochni. Pomimo ,,barowej pogody" postanowiliśmy się dobrze bawić - wsiedliśmy do autobusu. Droga minęła dość szybo. Po przyjeździe na miejsce zwiedzanie zaczęliśmy od zjechania szybem na głębokość 312 metrów pod ziemię. Na miejscu przywitali  nas przewodnicy górniczym pozdrowieniem ,,Szczęść Boże", a następnie zabrali nas w historyczną podróż po kopalni .Jedną z atrakcji był przejazd kolejką na miejsce od którego zaczęło się zwiedzanie. Przewodnicy oprowadzali nas po różnych komnatach, które ukazywały trudność pracy średniowiecznych górników. Najtrudniejszym zajęciem było wypalanie metanu wysiłek często kończył się przejściem na ,,drugi świat". Innymi atrakcjami były prezentacje multimedialne ukazujące jak zmieniała się kopalnia w raz rozwojem wydobycia soli. Całe wędrowanie trwało około trzy godziny, a następni…

Przedstawienie teatralne - Doktor Znachor

Obraz
,,Doktor Znachor"
,,Doktor Znachor" to tytuł spektaklu, który odbył się u nas w ośrodku. Przedstawienie w sposób humorystyczny opowiada o sytuacjach jakie mogą spotkać każdego z nas w przychodni zdrowia. Dowcipne dialogi przeplatane były melodyjnymi piosenkami. Dodatkową atrakcją była możliwość śpiewania razem z aktorami. Tematyka spektaklu kręciła się wokół zdrowego żywienia, modnych diet i sposobów odchudzania. Główna aktorka różnymi sposobami usilnie starała się odchudzić, co w oczywisty sposób jej nie wychodziło, ponieważ lubiła sobie podjadać w nocy. Doktor próbował wyperswadować jej takie ,,zdrowe odżywianie", co nie było takie proste dla pacjentki.  W efekcie końcowym pani  pozostała wierna swojej ,,diecie", bo zalecenia lekarza okazały się zbyt trudne do zrealizowania.